Wspomnienia z Meksyku
Majowie wznosili swoje religijne budowle z matematyczną precyzją. Świątynia w ich stolicy Chichen ltza dedykowana była groźnemu bogu Quetzalcoatlowi. Głowa tego boga, ukazuje jego powstanie z czeluści ziemskich. Pierwsi rdzenni mieszkańcy Ameryki przybyli na ten kontynent z Azji między 20 tys. a 40 tys. rokiem p. n. e. Pomimo wszelkich starań archeologów, nie udało się ustalić jakichś dokładniejszych dat tego faktu. Ludzie rozprzestrzenili się po świecie około 40000 r. p. n. e., dlatego prawdopodobne jest, że mniej więcej w tym czasie przekroczyli lądowy most, jaki wtedy łączył Syberię z Alaską. Aztekowie doprowadzili straszny zwyczaj składania krwawych ofiar do ostateczności, poświęcając czasami tysiące ludzi w czasie jednej z ceremonii. Potrzeba coraz to nowych jeńców, których można by ofiarować bogom, sprawiła, że Aztekowie pozostali bojownikami, cały czas gotowymi do walki, a ich władza była znienawidzona przez podbite przez nich narody. Dlatego, niezależnie od swojej wielkości i potęgi, imperium Azteków było kruche. Niemal w tym samym okresie co ekspansja Azteków, rozwijało się południowoamerykańskie imperium Inków, którego terytorium rozciągało się od dzisiejszego północnego Ekwadoru po środkowe Chile. Tak jak Aztecy, państwo Inków było zwieńczeniem długiego rozwoju cywilizacji w rejonie andyjskim. Ludy zamieszkujące Andy zaadaptowały do życia wysoko położone tereny, wycinając w zboczach górskich - niczym ogromne schody - tarasy, wzmacniając je kamieniami i tworząc rozbudowany system odwadniający.